IPhone vs Nexus One – który lepszy do zdjeć?
Jeden z amerykańskich bloggerów Josh Lowensohn, postanowił kierowany ciekawością przeprowadzić test porównawczy aparatów cyfrowych zamontowanych w iPhone’ie 3GS i google’owskim Nexus One. Sam będąc fotografem amatorem posiadał pewną wiedzę na temat fotografii cyfrowej, ale nie tak wielką, aby zanudzić czytelnika niezrozumiałymi fachowymi terminami…
Szybkość reakcji kamery
Czyli zaczynamy od sprawy ważnej dla kowbojów lubiących robić zdjęcia z biodra. Tutaj najważniejsze są dwa czynniki – czas odpalenia aplikacji obsługującej aparat i opóźnienie w cyklu: cyknięcie zdjęcia – faktyczne uchwycenie foty – powrót do ekranu aparatu i możliwość zrobienia następnego zdjęcia. W pierwszym przypadku szybszy jest Nexus – cały proces zajmuje mu około sekundy, podczas gdy aplikacja iPhone’a ślamazarzy się przez dwie i pół sekundy. W drugim przypadku nie widać większej różnicy – obydwu telefonom ogarnięcie całego cyklu zajmuje niecałe dwie sekundy.
Minimalna odległość kamery
…innymi słowy niezawodność w robieniu makrofotografi. Bardzo istotny czynnik, biorąc pod uwagę jak często używa się smartphone’ów do robienia zdjęć wizytówek, notatek, rozkładów jazdy, czy… podręcznika w bibliotece, którego skserowanie kosztowałoby nas mały majątek.
Lowensohn wykazał się dużą inwencją. Za pomocą murarskiego metra i kartonowego pudła udało mu się przetestować obydwa samrtphone’y i… działają identycznie - w obydwu przypadkach magiczną granicą okazało się być 2.5 cala. Przy choć trochę większym zbliżeniu, zauważalna była znaczna utrata jakości. Jednak 3GS ma pewną przewagę – jaką?
Otóż w przypadku iPhone’a możemy na ekraniku zaznaczyć na którym elemencie KONKRETNIE ma skupić się zoom kamery. Jeśli chodzi o Nexusa to aplikacja sama decyduje się co jest najważniejsze. Innymi słowy użytkownik nie wie na czym zoomuje się aparat… póki nie zrobi zdjęcia. Jest to „prawie”, które czyni dużą różnice.
Jakość zdjęć robionych przy słabym oświetleniu
Pierwsza część testu polegała na zrobieniu zdjęcia przy słabym świetle….

…a druga przy całkiem wyłączonym świetle (trochę złośliwe ze strony Lowensohna no bo jak niby miał sobie poradzić z tym zadaniem pozbawiony flasha iPhone?).

Zdjęcia przy słabym oświetleniu na Googlephonie są trochę ciemniejsze, ale… mają o wiele mniej zakłóceń niż te robione iPhonem. Nawet w przypadku gdy zdjęcia był robione przy słabszym świetle (a nie przesadzajmy, nie było go tak mało) na fotkach robionych telefonem Apple dostrzec można wyraźne zakłócenia.

Zniekształcenia
A konkretnie zniekształcenia linii prostych, z którymi mamy czasami do czynienia szczególnie w przypadku robienia zdjęć dużych obiektów, np. budynków. I tutaj należy pochwalić obydwa aparaty – producenci odrobili pracę domową z geometrii: proste są proste, a obiekty w rogu zdjęcia nie są rozciągnięte, ani wygięte w jakiś dziwny sposób. Trzeba przyznać jednak, że jest to w duże mierze efekt…
Ogiskowa
…ogniskowej, która w przypadku obydwu smartphone’ów nie jest zbyt duża, gdyż jak zapewne wszyscy pamiętamy z lekcji fizyki…
![]()
Żartowałem. Smartphone, to smartphone, a nie wielki aparat, więc i soczewka sensora jest mała. Jednak w przypadku Nexusa soczewka jest sporo szersza, w związku z czym możemy robić szersze ujęcia – ważne kiedy robimy zdjęcia w małym pomieszczeniu, albo chcemy uchwycić w obiektywie szeroki obiekt. Spodobało mi się podsumowanie tej kwestii przez Lowensohna: „użyć Nexusa to jakby zrobić duży krok do tyłu w porównaniu z iPhonem”. Oczywiście chodzi tu o krok do tyłu, aby uchwycić wszystko z lepszej perspektywy, a nie dlatego, że Nexus jest zacofany czy coś… Ech… Wiecie o co mi chodzi… Coś ta metafora niezbyt dobrze tłumaczy się na polski.
… i parę innych spraw
- Nexus One ma ciut więcej klatek na sekundę, co ułatwia nam uchwycenie ostrego ujęcia kiedy trzęsą nam się ręce.
- Nexus bije na głowę i Phone’a także pod względem ilości ustawień dostępnych w konfiguracji. Możemy zmieniać filtry, opcje wyświetlanych napisów, ustawienia zoomowania, rozmiaru i jakości zdjęcia itd. itp.
- Zdjęcia robione Nexusem są automatycznie magazynowane do karty pamięci microSd, co oznacza, że możemy odzyskać fotki nawet jeśli resztę telefonu wezmą diabli. Także soczewka aparatu jest chroniona przez obudowę telefonu.
Podsumowanie zostawiam wam, możecie też zapoznać się ze szczegółami – zapraszam na stronę testu Josha Lowesohna. Pamiętajmy jednak o tym, że wiele wskazuje na to, iż następne iPhone’y będą miały już 5 megapikselowe kamerki, a i inne rozwiązania techniczne pójdą zapewne krok, dwa do przodu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Stwórz własną aplikację z AppOmatorem
W ostatnich dniach firma NonLinear Software przedstawiła swój najnowszy produkt AppOmator – narzędzie ...
Wywiad z twórcą Scheduler Poland + konkurs
W związku z wprowadzeniem w następnym miesiącu aktualizacji Schedulera, która będzie wymagała wykupienia ...
Fotki prosto z iPhone?
Wszyscy właściciele telefonów pstrykają masę zdjęć, a wnioskując po rozmiarach galerii niektórych ...
Najdroższa aplikacja w App Store
Pamiętacie I Am Rich? Aplikacja kosztowała $100 $999,99 i miała zerową użyteczność. To był pewnego ...



KOMENTARZE