ASBOrometer – strzeż się tych miejsc

Autor: Tomek Wereta 22 lutego 2010

Na Wyspach Brytyjskich wielkie zainteresowanie wzbudziła aplikacja ASBOrometer. Bardzo ciekawy programik, będący w rzeczywistości bazą danych na temat miejsc, gdzie lepiej mieć się na baczności, a najlepiej po prostu ich nie odwiedzać. A jak działa?

ChavAle najpierw słówko wyjaśnienia, czym jest ASBO (Anti Social Behaviour Order). To ogólna kategoria wprowadzona kilka lat temu w Wielkiej Brytanii dla szerokiej gamy niektórych wykroczeń i przestępstw. Poczynając od pobić i włamań, poprzez hałasowanie i wandalizm, a kończąc na śmieceniu czy nawet pluciu. Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż ASBO służy głownie do zbierania informacji na temat „chavs”, czyli z grubsza biorąc, brytyjskiego odpowiednika naszych, polskich fanów odzieży sportowej i ławek przed blokami.

Program korzysta z danych udostępnionych przez rządowe instytucje monitorujące aspołeczne zachowania. ASBOrometer wyświetla wyniki na mapce danego dzielnicy i oznacza sąsiedztwa, które otrzymały tak zwane „odznaki honorowe”, czyli najwięcej zgłoszeń o popełnionych ASBO.

mzl.iysepmfs.480x480-75

Jeff Gilfelf, autor ASBOrometer, zastrzega, iż mimo iż nazwa aplikacji może wydawać się zabawna, to sam problem jest jak najbardziej poważny i jako taki został przez niego potraktowany. Rzeczywiście – program, nie tylko wyświetla mapkę na której zaznaczone są miejsca, które lepiej omijać, ale zawiera również dane dotyczące zagęszczenia, a także poziom aspołecznych zachowań i obsadę pobliskich posterunków policji.

mzl.ozelnmdt.480x480-75

Aplikacja – dostępna również dla Androidów – już teraz została zgodnie ochrzczona “najgorszym koszmarem każdego agenta nieruchomości”. Jest w tym wiele racji – ASBOrometer dostępny jest za darmo, w związku z tym każdy posiadacza smartphone’a może samemu się przekonać, jak bardzo bezpieczna jest polecana mu przez agencję nieruchomości sąsiedztwo.

asborometer_1581576fCo dalej? Jeden z recenzentów zażartował, że następnym logicznym krokiem powinna być aplikacja pracująca w zwiększonej rzeczywistości i porównująca twarze mijanych przez nas przechodniów z bazą danych zdjęć z kartotek policyjnych.

Jak dobie wyobrażam polską mutację tego programu. Nazwijmy ją, powiedzmy… PRZYPAŁomierz. Obawiam się tylko, że na niektórych osiedlach procesory iPhone’ów mogłyby się po prostu przepalić.

Wyświetleń: 1112
Oceń artykuł: 12345 (ocena: 0,00 / 0 głosów)
Loading ... Loading ...
Dodaj do:

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Mamy aplikacje na wszystko. Także na... faszyzm?

Mamy aplikacje na wszystko. Także na... faszyzm?

Organizacje żydowskie oraz stowarzyszenia zrzeszające ofiary Holocaustu wystosowały liczne protesty ...

Wiosenne porządki: Apple usuwa erotycze aplikacje z App Store

Wiosenne porządki: Apple usuwa erotycze aplikacje z App Store

Apple uparcie odrzuca z App Store wszelkiego rodzaju pornoaplikacje, chociaż – jak pisaliśmy – ...

Adobe: Flash jest ok - to Apple ma problemy

Adobe: Flash jest ok - to Apple ma problemy

Kiedy ostatnio Jobsowi puściły nerwy oberwało się nie tylko Google, ale kilka “ciepłych” słów ...

Wojny patentowe. Zakaz importu iPhone'ów?

Wojny patentowe. Zakaz importu iPhone'ów?

A wiec jednak stało się. Kodak dopiął swego i przekonał amerykańską International Trade Commission ...

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ