iPhone 4 już w Polsce: słowo o cenach
Ostatnio pisaliśmy, że iPhone 4 już na dniach zadebiutuje w Polsce. Oczywiście tak się stało: teraz wszyscy na hurra ruszają ze sprzedażą najnowszej generacji smartfonu. Dziś kolejna garść informacji o sytuacji na rynku.
Telefon spod znaku nadgryzionego jabłuszka zadebiutował za granicą już jakiś czas temu. Od czas premiery, nie było informacji o starcie oficjalnej dystrybucji – aż do zeszłego tygodnia. Teraz wszyscy po kolei usiłują sprzedać iPhone’a 4.
Na początek: ofensywę rozpoczyna Vobis. Sklep, który jako pierwszy oferował (choć pochodzącego z nieoficjalnej dystrybucji) iPada, , ma w swojej ofercie iPhone’a 4. Można go nabyć bez simlocka za „jedyne” 4299zł i, po złożeniu zamówienia, cieszyć się nim już w piątek.

Niestety, cena ta nie jest niechlubnym wyjątkiem: za posiadanie najnowszego smarftona Apple przyjdzie nam drogo zapłacić. W Plusie iPhone 4 16GB kosztuje minimum 1999zł (a to przy najdroższym abonamencie i umowie na 3 lata),maksimum 3799zł (umowa na 2 lata, taryfa Ważna 150), w Play ceny zaczynają się od 2599zł (Play Premium Internet), a kończą na 3499zł (Longplay 99). Nieco lepiej ma się sytuacja w Orange, gdzie telefon ma kosztować minimum 1200zł (abonament 150zł), zaś maksimum 2000 zł (przy abonamencie 59zł) oraz w Erze, gdzie za iPhone 4 16GB trzeba będzie zapłacić minimum 789zł (abonament 139zł na 3 lata), a maksymalnie 2899 za wersję 32GB w umowie na 3 lata w taryfie Rodzinnej 20. Dla porównania, ceny iPhone’a 4 za granicą sprawdzisz w naszym wcześniejszym artykule.
Jak widać, mamy do czynienia ze sporym zróżnicowaniem – a właściwie mieć będziemy, bo iPhone’a można kupić na razie tylko w Vobisie, Play’u i Plusie – w pozostałych sieciach ma zadebiutować „dopiero” 27 sierpnia. Osobiście mam wrażenie, że ceny te mogą się jeszcze zmienić: nie sądzę, żeby takie różnice nadal się utrzymał. Ceny momentami wydają się być absurdalne (pamiętajmy, że mówimy wciąż o telefonie!). Na chwilę obecną trwa premierowa gorączka. Zobaczymy, jak cała sytuacja będzie wyglądała za dwa, trzy tygodnie.
Źródło: telepolis.pl, playmobile.pl, vobis.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Walka z kwadratami
Czasem pojawiają się gry, które budzą pewne zdziwienie na twarzy. Zaraz potem następuje uśmiech, ...
Dj iPhone
Siłą iPhone’a są jego aplikacje. Oczywiście, sam telefon jest naprawdę fajny, nieźle wygląda ...
Nietypowe etui dla iPhone’a
Czasem bywa tak, że wystarczy jedno spojrzenie, żeby się w czymś zakochać. Ja tak miałem, kiedy ...
iPhone 4 jak Leica M8
Ostatnio pisaliśmy trochę o fotografii i iPhonie: nadal pozostajemy w tym temacie, choć całkowicie ...



Zasadnicza różnica w cenie i momencie premiery oraz co ważne dostępności tkwi w sposobie dystrybucji.
Orange i Era są oficjalnym kanałem dzięki czemu będą mieli najniższe ceny i sensowną dostępność.
Plus i Play ściągają telefony od zagranicznych operatorów w związku z czym nie są w stanie dać lepszej ceny a dostępność jest ograniczona.
Najniższe? Zaraz, zaraz, tu nastąpiło jakieś nieporozumienie! Jak była premiera iPhone 3G miał to być smartphone za 100 USD. I był. 3GS miał być nieco droższy, ale też był smartphonem za 100 USD. Umowa z aneksem na 2 lata i był twój. Ja mojego 3GS kupiłem w Orange wykorzystując ciułane przez 2 lata punkty za 319,96 zł w abonamencie 110 zł (Orange Premium) – czyli dostałem go de facto za 100 USD. Spodobał mi się, uznałem, że faktycznie jest rewolucyjny, że jest banalny w obsłudze, że dostęp do aplikacji jest na wyciągnięcie ręki. Wszystko, co obiecywali spełniło się z nawiązką. Ba, spodobał mi się tak, że kupiłem sobie Maka. Ale Apple chyba zmieniło filozofię… Gdzie jest kolejny rewolucyjny smartphone za 100 USD? iPhone 4 mógłbym mieć w Orange za 800 złotych z aneksem na 3 lata (sic!). Zdecydowanie odstaje cenowo od 3G i 3GS, do tego jakaś afera z anteną i nikt nie mówi nic o cenie – kto ma kupić, ten kupi. Ja poczekam na iPhone 5, i tak mam umowę jeszcze na rok. I nie wiem, czy kupię – pewnie będzie kosztował z 4000… 1 zł to mit, ale pierwotne 100 USD przy wyższych abonamentach byłoby miłe…
ceny już są. Orange ma najtaniej (nawet 99zl), Era nie wymiata, ale też da się znieść ( od ok.800 zł), reszta odstaje…
VanGreeg, dobrze gadasz…
Jak patrzę na ceny 4, 5 tysi… to mi się coś robi.
za 6 tysi masz samochód do jazdy… i ni ejest to f126p, czy f125…
ech… ajfon, fakt, ma renome… ale aż taką?!